13 stycznia, czyli w pierwszy dzień naszych ferii zimowych, udaliśmy się na podbój Lublina. Dzień zapowiadał się bardzo emocjonująco, więc nie brakowało i chętnych na przeżycie niesamowitych przygód.
Rozpoczęliśmy od wizyty na Krytym Torze Kartingowym „Cartmax”, gdzie mogliśmy poczuć się jak kierowcy rajdowi. Po krótkim przeszkoleniu w pit-stopie oraz wyborze odpowiedniego kasku, dał się słyszeć ryk silników, bo wszyscy ruszyli przed siebie. Niektórym szło naprawdę nieźle, nie mieli sobie równych, jeśli chodzi o czas pokonywania trasy.
W wyśmienitych humorach wyruszyliśmy do restauracji Mc Donald’s, gdzie zjedliśmy obiad, aby mieć siły do dalszej zabawy. Przed nami było jeszcze kino… Chyba nikt nie pozostał obojętny na historię tytułowego Urwisa, którego życie nagle zaczyna się komplikować:
Lecz oto pewnego ranka
zakończy się ta sielanka.
Opuści mnie moja pani
i wszystko będzie do bani.
To wtedy właśnie załapię,
że trzeba być lepszym zwierzakiem,
bo czas upływa jak woda,
bo życie to krótka przygoda.
Więc jeśli dobrze chcesz żyć,
twe serce dla innych ma bić.
Chociaż pod szkołę dotarliśmy dopiero przed 19.00, to niewątpliwie dzień ten zaliczamy do bardzo udanych!
Opiekę nad wycieczkowiczami sprawowały panie: Beata Bańka, Agnieszka Szpejda i Ewa Stańkowska.